Szliśmy w ciemno, mając w sercu przekonanie, że na strażaków zawsze można liczyć.
I po raz kolejny się nie zawiedliśmy – tym razem zostaliśmy zaproszeni nie tylko na chwilę odpoczynku, ale także na obiad.
Zjedliśmy dorsza gotowanego z ziemniakami – proste danie, a jednak po całym dniu marszu smakowało jak uczta.
Dzisiejsza trasa prowadziła przez Secarias, Arganil, Póvoa de Góis, Várzea Pequena, Cerejal, Padráo.
Każda z tych miejscowości to inne oblicze Portugalii: spokojne miasteczka, górskie krajobrazy, doliny, w których dzień zaczyna się od śpiewu ptaków i dźwięku kościelnych dzwonów.
Naszym celem na koniec dnia była Miranda do Corvo – miasteczko położone na wzgórzach, nieco na południe od Coimbry.
To miejsce łączy tradycyjną portugalską zabudowę z pięknymi widokami na okoliczne doliny.
W centrum znajdują się wąskie uliczki, które prowadzą do kościoła i placu, gdzie toczy się codzienne życie mieszkańców.
W okolicy Mirandy do Corvo jest wiele szlaków pieszych – idealnych dla tych, którzy tak jak my są w drodze, szukają ciszy, przestrzeni i chwil kontemplacji.
Powoli czujemy, że Fatima jest już naprawdę blisko.
Z Mirandy do Corvo do Fatimy pieszo jest około 2 dni.
Każdy kolejny krok to coraz głębsza modlitwa i wdzięczność za wszystkie spotkania, gościnę i dobro, którego doświadczamy.
Pozdrawiamy serdecznie wszystkich, którzy towarzyszą nam duchowo w tej pielgrzymce.
Z Panem Bogiem!



