Wczorajszy wieczór przyniósł chwilę odpoczynku – bracia mogli zrelaksować się, grając w bilard, co było miłą odskocznią po trudach drogi.
Dzisiejszy etap był wyjątkowy – przecinaliśmy rzekę Ren, co samo w sobie było symbolicznym momentem na naszej pielgrzymiej trasie. Wędrowaliśmy przez Obrighoven, Sonsbeck i Winnekendonk, by dotrzeć do jednego z ważniejszych miejsc pielgrzymkowych w tej części Niemiec – Kevelaer.
Na miejscu spotkaliśmy prawdziwe „anioły” – Panią Krysię i Panią Sabinę, które otoczyły nas życzliwością i pomocą. Po Mszy Świętej w kaplicy Pani Krysia opowiedziała nam o historii tego wyjątkowego miasta, co pozwoliło nam jeszcze głębiej przeżyć naszą obecność tutaj.
Kevelaer to jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Niemczech, znane przede wszystkim z kultu Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych. Co roku przybywają tu tysiące pielgrzymów, aby modlić się przed cudownym wizerunkiem Maryi. Historia tego miejsca sięga XVII wieku i związana jest z objawieniami oraz głęboką wiarą prostych ludzi, którzy zawierzyli swoje życie Matce Bożej. To miejsce szczególnej łaski, ciszy i modlitwy, gdzie serce pielgrzyma odnajduje pokój.
Postanowiliśmy zrobić dzień przerwy, aby nabrać sił, jednak ze względu na możliwość noclegu w domu pielgrzyma tylko przez jedną dobę, jutro wyruszymy w krótszy etap – około 5 km – by zmienić miejsce noclegu i kontynuować drogę w kierunku naszego celu.
Pozdrawiamy Was wszystkich, szczególnie tych, którzy w jakikolwiek sposób pomagają na na pielgrzymkowej drodze.
Wasza dobroć jest dla nas ogromnym wsparciem i znakiem Bożej obecności.
Niech Matka Boża ma Was wszystkich pod Swoim płaszczem opieki, prowadzi, chroni i wyprasza potrzebne łaski. Amen.







