Dziś przeszliśmy przez Orlean jeszcze raz, tym razem zatrzymując się dłużej przy tutejszej katedrze.
Gotycka świątynia, wznosząca się wysoko nad miastem, jest świadkiem wiary wielu pokoleń Francuzów oraz historii Joanny d’Arc, która właśnie tutaj pozostawiła swój ślad odwagi i zaufania Panu Bogu.
Spacer po wnętrzu katedry był dla nas chwilą ciszy, modlitwy i wdzięczności za kolejny dzień drogi.
Po wyjściu z miasta towarzyszyła nam Loara – rzeka szeroka, spokojna, niosąca ze sobą piękno Doliny Loary.
Dzisiejszym małym „darem” Pana Boga była kąpiel w Loarze, chwila odświeżenia po drodze i radość z tego, że pielgrzymka to nie tylko trud i zmęczenie, ale też proste, radosne momenty odpoczynku w Bożym stworzeniu.
Po 26 kilometrach dotarliśmy do miejscowości Beaugency, położonej malowniczo nad Loarą.
Miasteczko ma spokojny, niemal klasztorny klimat: stare kamienne zabudowania, widok na rzekę, most i zamek, wąskie uliczki prowadzące w stronę centrum.
Beaugency kojarzy się z historią Francji, ale dla nas stało się przede wszystkim miejscem gościnności – nocleg mamy u sióstr zakonnych urszulanek, w ich ogrodzie. Obecność sióstr, ich modlitwa i otwarte serca są dla nas pięknym znakiem Kościoła, który wciąż przyjmuje pielgrzymów i daje im miejsce odpoczynku.
Dziękujemy Panu Bogu za dzień spędzony między Orleanem a Beaugency, za katedrę, Loarę, za siostry urszulanki i za każdą osobę, która pamięta o nas w modlitwie.
Pozdrawiamy Was serdecznie z nad Loary – z Panem Bogiem!













































